piątek, 18 lipca 2008

Moja duma. Kupiona 25 marca w zeszłym roku. Dzień przed moimi urodzinami. W Muzeum Powstania Warszawskiego. Moim objawieniu. Przebywać tam i po prostu byś. Usiąść na ławce pod sercem muzeum i wsłuchiwać się w jego bicie.

Lao Che... Fenomenalny zespół. Każda z trzech płyt wywiera ogromne wrażenie. Każda ma inny koncept (jak ja lubię ostatnio to słowo^^). Z Powstania Warszawskiego uwielbiam "Godzinę W", "Stare Miasto" i "Kanały"....

zaraz po kupieniu;)

Brak komentarzy: