Na wszystkich Kuba, mój najmłodszy kuzyn. Diabeł wcielony. W kilku odsłonach.

no nie wiem.. ale wiem to, że każdego kiedyś łapie w swe sidła nuda. nawet na plaży... a może szczególnie na plaży..? tutaj jako znużony plażowaniem ośmiolatek

Kubuś jako grzeczne dziecko.. czy to nie dziwne:)? jednak woda wyciąga z człowieka siły

Kubuś. po prostu.
a dziś jak przyszłam i wchodziłam do ich domu, zawołał za mną "czarna", a nie jak zawsze "patyczak". pewnie dlatego, że po raz pierwszy od bardzo dawna cała spowita (czyt. ubrana) byłam w czerń.
buziaki dla Ciebie, jeśli to czytasz M.
:*:*:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz