na szczęście mnie choroba już opuściła, ale naprawdę ciężko pojąć w jaki sposób w ogóle ludzie tak masowo chorują...
bywa
życie tak zwane.
i nie "czeczenko" ale Czeczenek, miano, którym określił mnie mój zacny M:*. wyglądam wtedy jak no cóż człowiek, który włożył na siebie kompletnie nie pasujące do siebie rzeczy.
Ale to dlatego, że jest (MI)
1. zimno
2. mokro
3. lub inaczej niekomfortowo.
Wtedy to zapozyczam ubrania, najczęsciej od M:* właśnie.2. mokro
3. lub inaczej niekomfortowo.
baj
dobranoc
nie imprezuje w R. po prostu nie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz