Znalazłam chwile, więc wkradam się tutaj, żeby napisać cokolwiek...
Dziękuje za kameralny deser na molo w niedziele:* uwielbiam wz:D mimo choroby, duszącego kaszelu, dałam radę, bo Ty byleś obok:*...
O sobocie nie wspominam, ale następna część Gwiezdnych Wojen też jest nasza!!
W szkole powoli ,a może nie? zaczyna się zapierdziel, że tak powiem. A ja ostatnio jakoś dziwnie
o 22 już mam dość i śpię prawie na stojąco:/ czyli jest ciężko, bo obudzić się godzinę wcześniej rano, żeby usiąść nad książką jest dla mnie megawysiłkiem:/
no i to moje wczorajsze chwilowe załamanie.. Coś pękło, dusiło od środka i wylazło. Może i potrzebne mi było takie wypłakanie się u Ciebie i przy Tobie? Mam nadzieję, że to pomoże... Że ta rozmowa odnsiesie skutek. Chciałabym, żeby było tak jak mi mówiłeś, żebym olała niektórych i była sobą....
Przecież jesli będe chciała, to wszysto, a na pewno bałdzo wiele jest możliwe...
No tak. To ja zmykam. Do szkoły... :/
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
halo, dzieńdobry, że o co kaman? ;p
Prześlij komentarz