sobota, 11 października 2008

Domek w górach...
Mały, jednopiętrowy, ale o spadzistym dachu. Trzy pokoje, kuchnia, łazienka. I wielki kominek,
a przed nim miękki bardzo bardzo dywan. W tym pokoju, gdzie kominek stonowane kolory, dość ciemny pokój. Sypialnia beżowa/kremowa z bordowymi akcentami. Plus wielkie lustro, takie jak będzie w mojej sypialni. I komoda.
Nie wiem dlaczego, ale mam słabość do komód właśnie.
W tym trzecim pokoju w zależności od potrzeb tez stonowane wszystko.. Pokój dla gości albo dzieci kto tam wie...
Łazienka... Byle na podłogowych kafelkach leżały dywany. Moja mania chodzenia na boso nie przepada za zimnymi kafelkami...
Kuchnia... Gdyby tak połączona z tym pokojem, który ma kominek? Tak, a między nimi przejście, taki portal:)

Coś jeszcze? Dużo śniegu:)


Może i nie powinno się robić tak przyszłościowych planów, ale ja mimo wszystko lubię. Planować, marzyć, widzieć sobie to wszystko oczyma wyobraźni...

1 komentarz:

gataaj pisze...

ale planowanie przyszłości jest fajne, jak się ją potrafi wyobrazić:) ja już nie umiem, ale to dobrze, że Ty umiesz:*:)