piątek, 25 lipca 2008

to już jutro nad ranem...
nie chce

a może, a może by tak złamać sobie nogę na rowerze dzisiaj?

czwartek, 24 lipca 2008

:/

już czwartek
siostra wraca
jednocześnie jej powrót jest początkiem znienawidzonych już przeze mnie wakacji z rodzicami...
nie chce jechać
wole zostać w domu i zaszyć sie pod kołdrą w łóżku i pochłonąć kilka książek
ale nie. oni mnie nie zostawią
dobijająca jest też myśl, że to już w sobotę nad ranem... a mówili ze w niedziele..
cały dzień w dupe:/
a M. jeszcze dalej... kolejny tydzień
ale kiedy mówiłam w czerwcu, że te wakacje wcale nie będą takie wspaniałe, nikt mi nie wierzył...
nie wiem, może to jakieś testy te wyjazdy po tydzień czy coś...
szkoda, że Kraków nam nie wypali...
trudno

to ja się tym pocieszę...


poniedziałek, 21 lipca 2008

wizyta w ocełanarium

zdjęcia niestety nie pochodzą z mojej wizyty w ocełanarium. aczkolwiek uzyskałam zgodę na ich publikacje od fotografa (dziękuje :*). mnie nasuwa się znana pewnie wszystkim baja "Gdzie jest Nemo?"
Gdzie jest Nemoooo? Tu jest! wśród ukwiałów xD
wg M.:* ta rozgwiazda oddychała xD w bajce była taka przyczepiona do ściany akwarium. i była różowa.

a to jest ten taki nibykrewetek, który w bajce czyścił tym rybkom akwarium z glonów. z francuskiego miał imię... Żak chyba xD

a te fajne są . takie duuuże i pierzaste?

a to? Dorii. chora psychicznie rybka

Dziękuje za uwagę

niedziela, 20 lipca 2008

:)

droga ku fire show... kto wie, moze dotrę tam kiedyś
tymczasem kuglarstwo. z M.
i pojedyncze próby z ogniem...
początki

mein liebe


;)

pokaz w ceramie

pokaz w ceramie 2

piątek, 18 lipca 2008

MPW

Dokończmy o muzeum... :

heart of Warsaw

wianek, który został położony na grobie... upleciony o ironio z nieśmiertelników...

garden in spring

at the gates...

Moja duma. Kupiona 25 marca w zeszłym roku. Dzień przed moimi urodzinami. W Muzeum Powstania Warszawskiego. Moim objawieniu. Przebywać tam i po prostu byś. Usiąść na ławce pod sercem muzeum i wsłuchiwać się w jego bicie.

Lao Che... Fenomenalny zespół. Każda z trzech płyt wywiera ogromne wrażenie. Każda ma inny koncept (jak ja lubię ostatnio to słowo^^). Z Powstania Warszawskiego uwielbiam "Godzinę W", "Stare Miasto" i "Kanały"....

zaraz po kupieniu;)

czwartek, 17 lipca 2008

geneza tytułu

Skąd tytuł bloga...? Ano to tytuł piosenki Bladych Loków. Takiej właśnie:

na zachodzie bez zmian i na wschodzie bez zmian
na północy noce zimne na południu wprost przeciwnie
na zachodzie bez zmian i na wschodzie bez zmian
otwórz oczy i przed siebie spójrz
oni chcą Ciebie mówię do Ciebie prosto
jak najbardziej potrafię
oni chcą Ciebie abyś został ich bratem
mówię do Ciebie szczerze i mówię do Ciebie prosto
oni chcą Ciebie abyś była ich siostrą

bracia słodzący herbatę! brązowym cukrem
i siostry z zakonu pudrujące nos pudrem
my nie lubimy sztucznych uśmiechów
ze złotym zębem na przedzie
i po kawałku i w całości oni chcą Ciebie!

oni chcą Ciebie oni chcą Ciebie
oni chcą Ciebie oni chcą Ciebie
oni chcą Ciebie oni chcą Ciebie
oni chcą Ciebie oni chcą Ciebie

na zachodzie bez zmian i na wschodzie bez zmian
na północy noce zimne na południu wprost przeciwnie
na zachodzie bez zmian i na wschodzie bez zmian
otwórz oczy i przed siebie spójrz
oni chcą Ciebie mówię do Ciebie prosto
jak najbardziej potrafię
oni chcą Ciebie abyś został ich bratem
mówię do Ciebie szczerze i mówię do Ciebie prosto
oni chcą Ciebie abyś była ich siostrą.

oni chcą Ciebie oni chcą Ciebie...

na zachodzie bez zmian

cześć i czołem

Po wielokrotnych korektach, których dokonywałam od wczorajszego popołudnia uważam, że teraz to cudo, które tworzyłam nadaje się do pokazania.
Pomysł zrodził się nagle, poprzedniego bloga, który liczył sobie chyba 3 lata, wyrąbałam z sieci... Jest ten.
Jak będzie? Nie wiem. Na pewno będzie trochę zdjęć;)
tymczasem:

just me. simple coma (baj Maii)
;)