czwartek, 15 stycznia 2009

moja kochana. zwykle o 4 nad ranem budzi wskakując na łóżko i łażąc po mnie.. ale jak ona mruczy!









czarne słońca na pogrzebie króla.
nie ma sprawiedliwości, nie ma i pewnie nie będzie. trzeba się z tym faktem pogodzić.
maturę próbną zdałam
jakoś sobie radzę, powoli klarują się oceny na I półroczne. nie jest źle, jestem zadowolona - bo chemia się nie liczy
a dziś, jutro i w sobotę.. lajt - nie ma polskiego;p

już nie popełnię tego błędu.. nie popełnię, obiecuję.
słowa nie wystarczą, ale zobaczysz

:*

Brak komentarzy: