No tak, tak to jest jak się jest nie na swojej studniówce... Już dziś ogłaszam iż w przyszłym roku na noc studniówkową zatrudnię fotografa. Dla mnie! O!
Marta. Mały grinpis. Walczę o te małe, te które nie potrafię powiedzieć jak i co boli. Nie zawsze się udaje. Ale lepiej jest robić coś niż przyzwalać milczeniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz