1 marca, jesteśmy już 17 miesięcy. Dużo, to jest dużo. I przez ten czas trochę mi tez "złotej klatki" minęło. Ale to i tak za mało. No i staje się coraz bardziej czepialska. A to źle wróży, bo stanę się bardzo nieprzyjemna. Poza tym a co najgorsze, to jutro... zaczyna sie szkoła:/ czyli gorzej.
Dwa tygodnie minęły bardzo szybko, a ja zaraz muszę dokończyć Nad Niemnem.
Prezentacja!? Może, zobaczymy, bo chyba bibliografia nie tak. Niestety nie mam za sobą feriowych/feryjnych wojaży, ale trochę odpoczęłam
Poza tym Dziennik nazisty to świetna książka.
No i już. Koniec sielanki powtórzę raz jeszcze, zaczyna się harówka. :(
a mi coraz bardziej odbija.
Jednakowóż jestem gotowa na poświęcenie, bo sprawa jest tego warta.
No to vhyba tyle.
Zrobiło się bardzo melancholijnie. A ja mam czerwone pazurki.
Baj, baj...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz