wtorek, 31 marca 2009

Oh oh, za 10 postów będzie ten 100, jubileuszowy...
Ciekawe czy dopiszę, czy będę miała ochotę je dopisać. Dopingu brak...

Za dużo pracy ostatnio, a poprzeczka jakoś dziwnie ostatnio cały czas jest podnoszona do góry i do góry...?

Refleksja na temat dzisiejszego seansu w kinie (Popiełuszko. Wolność jest w nas)? Bardzo realistyczne, czasami nawet przerażające. Wspaniała gra Woronowicza. Brutalność tamtych realiów. Żal, że TAKI człowiek musiał odejść.
Ale...
...może tak miało być?



Jutro hugonalia, czwartek z dzieciakami w przedszkolu.
Wybywam.
Czkam aż do mnie wrócisz.

Brak komentarzy: