128,
albo zostanę aktywistką albo nie wiem co
bo serce mi się kraje na ich widok
na widok zranionych porzuconych i pozbawionych nadziei
na widok bezbronnych a tak bardzo skrzywdzonych
przecież one czuja jak ja i Ty, jak my
one kochają, czują, cierpią, one myślą
ODCZUWAJĄ BÓL
i cieszę się z tego, że razem z nimi być może zapobiegłam jednej z kolejnych tragedii. Że nasza Kiciuś nie zamarzła gdzieś zimą.
tak
A poza tym to przeczytaj sobie "Miłość ponad czasem". Jest cudowna, niemożliwa, a tak prawdziwa historia. O niej, która całe życie czeka. I jej cierpliwość zostaje wynagrodzona choć w finale wystawiona na ciężką próbę.
Książka na jeden dzień, na jedną noc.
Czytałam już drugi raz, ale wiem, że jeszcze nie raz do niej wrócę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz