sobota, 8 sierpnia 2009

Taaa, kolejne wrażenia z Woodstock`u?
Cudownie, takie wrażenia, że czasami zapierało dech w piersiach.
Niezapomniana noc, kiedy było tak bardzo zimno, że o 2 poszliśmy po wrzątek, żeby się ogrzać. Noc, kiedy ubrani w kilka swetrów spaliśmy pod dwoma śpiworami...
I ranek, kiedy można było ugotowac się w tym maleńkim namiocie...

Poranne rozkminy sąsiadów, kołysanki w wykonaniu Slayera... Nasze rozkminy
i
kapiele w woodstockowym błotku
chodź do błotaaa xD

Tego nie da się tak w skrócie.

Za rok tez pojedziemy:D

Brak komentarzy: