poniedziałek, 4 sierpnia 2008

Krótkie fotosprawozdanie z wakacji...

pierwszy dzień, oczekiwanie na jedzenie (ryba była bez smaku, za dużo frytek) trwałojakieś 30 minut...
któryś dzień z kolei, opalanko...

rynek w Darłowie

obiad? bolało od opalania już wszystko...

Nom, to tak jak obiecałam

Brak komentarzy: